Choć decyzja o rozwodzie to zazwyczaj koniec relacji, jednak z różnych przyczyn nie zawsze koniec wspólnego zamieszkania. Wielu moich klientów pyta co jednak zrobić, gdy życie pod jednym dachem staje się niemożliwe – orzeczenie przez Sąd eksmisji małżonka w sprawie o rozwód to „broń atomowa”, ale czasem jedyna, by zapewnić sobie i małoletnim dzieciom bezpieczeństwo.
Sąd w wyroku rozwodowym może orzec eksmisję małżonka ze wspólnie zajmowanego mieszkania tylko w wypadkach szczególnych. Aby orzec eksmisję, Sąd musi ocenić zachowanie współmałżonka jako „rażąco naganne postępowanie”, które uniemożliwia im wspólne zamieszkiwanie i są to z reguły stosowanie przemocy fizycznej, stosowanie gróźb, alkoholizm lub inne nałogi itp.
Istotą dla takiej decyzji Sądu jest uznanie przez Sąd, że zachowanie współmałżonka jest „rażąco naganne” a nie tylko „naganne”. Stąd też orzeczenie eksmisji w postępowaniach o rozwód jest wyjątkowe i rzadkie, ponieważ Sąd traktuje je jak ostateczność. Z tego powodu Sąd nie uzna za przyczynę dla eksmisji współmałżonka wzajemnych pretensji i kłótni, braku szacunku, a nawet używania wobec siebie słów powszechnie uznawanych za wulgarne.
Dlatego w takich sprawach o rozwód połączonych z żądaniem orzeczenia eksmisji małżonka przeprowadzenie postępowania dowodowego jest kluczowe.
Orzeczono eksmisję – co dalej?
Wyrok rozwodowy z orzeczoną eksmisją to tytuł egzekucyjny, który uprawnia do przeprowadzenia przez komornika postępowania egzekucyjnego. Zatem jeśli były małżonek nie wyprowadzi się dobrowolnie należy niezwłocznie wszcząć egzekucję.
Co istotne w przypadku eksmisji z powodu przemocy domowej, sprawcy nie przysługuje prawo do lokalu socjalnego, zatem komornik eksmituje go do noclegowni lub innego miejsca, które sam sobie znajdzie. Powyższe w sposób zdecydowany skraca w/w postępowania komornicze (uprzednio toczące się latami z powodu problemu z dostarczeniem przez właściwą gminę koniecznego lokalu), a uzyskane orzeczenia nie mają charakteru iluzorycznego, a są realnym rozwiązaniem prawnym.